Że ten, Orlean :)


Pierwszy start w szabli od Rio. Lubię Francję, to taka światowa stolica szermierki, przecież nawet komendy na zawodach są po francusku. Walkę o ćwierćfinał przegrałam jednym trafieniem. Całkiem nieźle jak na cztery treningi szermiercze 😉 Kondycyjnie wszystko grało, była siła i kondycja, więc jestem dobrej myśli na dalsze starty.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *